Ograniczenia diagnostycznej użyteczności teorii Piageta

Pochodzą przy tym nie tylko z tego, że sposób myślenia dziecka nie jest zdeterminowany biologicznie, a wynika także ze społeczno-kulturowych warunków życia. Źródłem tych ograniczeń jest także fakt, że sposób myślenia zmienia się w zależności od charakteru zadania i jego kontekstu. Tak zwane próby piagetowskie charakteryzuje redukcjonizm. Piaget badał bowiem poszczególne zdolności we wzajemnej izolacji. Gdy zrezygnuje się z izolowania poszczególnych zdolności przy badaniach diagnostycznych, uzyskuje się jednak inny obraz dynamiki inteligencji. Badacze postpiagetowscy wykazali, że formalne struktury myślenia są specyficzne dla treści. Osiągnięcie w toku rozwoju umiejętności właściwych dla określonego poziomu inteligencji, np. operacji konkretnych, nie oznacza gotowości do stosowania ich we wszystkich sytuacjach. Thomas B. Seiler (1973) obalił twierdzenie głoszące, że jednostka, która osiągnęła dany poziom rozwoju poznawczego konsekwentnie stosuje nabyte strategie we wszystkich sytuacjach i do rozwiązywania wszystkich problemów. Ponadto wykazał, że te same jednostki do tego samego materiału stosują różne strategie w zależności od kontekstu zadania. Skoro tak się dzieje, na jakiej podstawie można rozstrzygać, które zadania i w jakich okolicznościach mogą być wykorzystywane do diagnozowania normalnego bądź nieprawidłowego rozwoju? Jedyna chyba sensowna odpowiedź na to pytanie ma charakter funkcjonalny, jeśli diagnoza taka ma mieć pedagogiczny sens.

Hejka, jestem Szymek i jestem autorem tych wpisów jak i strony. Polecam czytać codziennie, może coś wam się spodoba i zostaniecie na dłużej. Życzę każdemu miłego dnia 😀
error: Content is protected !!