Niemożność osiągnięcia oczekiwanych efektów w wychowaniu upośledzonych umysłowo

Załamała utylitarystyczną motywację do rozwoju instytucji edukacyjnych dla tej grupy. Nie znaczy to, że zaprzestano w ogóle zajmowania się problemem. Jednak rozwój pedagogicznej opieki nad osobami z ciężkimi niepełnosprawnościami na długie lata został zdominowany przez koncepcje pedagogiczno-opiekuńcze. Zaczęto się zatem koncentrować nie tyle na kształceniu, co na społecznej i pedagogicznej opiece nad upośledzonymi. W konsekwencji nastąpił rozwój nie szkół dla upośledzonych umysłowo, lecz instytucji, które w polskiej tradycji zwane są domami opieki społecznej. Przesłanką ich tworzenia były ideały humanitaryzmu, rozumianego jako miłosierdzie i współczucie, nie zaś pedagogiczna wiara w wychowalność w znaczeniu, jakie terminowi temu nadał Jan Fryderyk Herbart. Ślady wyłączenia dzieci z głębokimi niepełnosprawnościami z publicznego systemu szkolnictwa zachowały się w wielu krajach aż po czasy współczesne. W wielu krajach (np. w Danii, we Francji) jeszcze w drugiej połowie XX w. organizacja publicznej, pedagogicznej opieki nad omawianą grupą pozostawała w gestii ministerstw pomocy społecznej i zdrowia, nie zaś edukacji. Zupełnie inna była droga włączenia w publiczny system szkolny osób z uszkodzeniami sensorycznymi. Dość wcześnie bowiem wypracowano efektywne sposoby kształcenia tychże osób, które pozwalały osiągać rezultaty odpowiadające społecznym oczekiwaniom, kierowanym pod adresem edukacji. Źródłem zaś tych oczekiwań były oświeceniowe ideały człowieka i społeczeństwa, w tym oświeceniowej pedagogiki.

Hejka, jestem Szymek i jestem autorem tych wpisów jak i strony. Polecam czytać codziennie, może coś wam się spodoba i zostaniecie na dłużej. Życzę każdemu miłego dnia 😀
error: Content is protected !!