Kształcenie niesegregacyjne a teoria szkoły

Po dwóch dekadach prób upowszechniania kształcenia integracyjnego niepełnosprawnych jeden z jego zwolenników w Wielkiej Brytanii tak ocenił sytuację: „Możemy się czuć, jakbyśmy zajmowali wyższą pozycję moralną, ale nie możemy powiedzieć, że czujemy się tak, jakbyśmy osiągnęli cokolwiek ponad ideologiczną hegemonię”. Wypowiedź ta trafnie odzwierciedla relację między myślą pedagogiczną a praktyką kształcenia niepełnosprawnych w wielu krajach wysoko rozwiniętych. Bardzo łatwo znaleźć zrozumienie dla potrzeby upowszechnienia wspólnego kształcenia zdrowych i niepełnosprawnych, zdecydowanie trudniej dokonać realnych zmian w praktyce edukacyjnej. Dzieje się tak w znacznej mierze dlatego, że dotychczasowe badania nad kształceniem niesegregacyjnym zdominowane były przez problematykę celów pedagogiczno-reha- bilitacyjnych i rozwiązań metodyczno-terapeutycznych, służących realizacji tychże celów. Gros szkół integracyjnych – zwłaszcza w Europie – powstawało w wyniku inicjatyw oddolnych i miało status placówek eksperymentalnych bądź innowacyjnych. W takich warunkach można zweryfikować co najwyżej, jakie cele pedagogiczno-rehabilitacyjne udaje się osiągać we wspólnym nauczaniu zdrowych i niepełnosprawnych oraz jakie rozwiązania metodyczno-terapeutyczne najlepiej temu służą. Nie sposób jednak ocenić, czy kształcenie niesegregacyjne może stać się rozwiązaniem systemowym i dlaczego ewentualnie miałoby się nim stać.

Hejka, jestem Szymek i jestem autorem tych wpisów jak i strony. Polecam czytać codziennie, może coś wam się spodoba i zostaniecie na dłużej. Życzę każdemu miłego dnia 😀
error: Content is protected !!