Konkluzja autorki

W myśl której „umieszczenie Jake’a w zwykłej klasie byłoby szkodliwe zarówno dla niego, jak i innych dzieci” nie budzi niczyjego sprzeciwu. Z kolei za dobry „materiał” do pełnej integracji Jan Pańczyk uznaje niewidomych i słabowidzących, niesłyszących i słabosłyszących oraz upośledzonych umysłowo w stopniu lekkim. Autorzy zagraniczni uzupełniają tę listę o dzieci z trudnościami w uczeniu się, z zaburzeniami mowy, oraz z zaburzeniami zachowania, które w Polsce kształcone są przeważnie w szkołach ogólnodostępnych. Wysoka ocena podatności integracyjnej większości grup niepełnosprawnych nie jest przeważnie tożsama z przekonaniem o konieczności ich bezwarunkowego włączenia do szkół ogólnodostępnych. Znamienne jest to, że określając praktykę kształcenia dzieci z dysfunkcją narządu słuchu i lekkim upośledzeniem umysłowym w Polsce mianem „bastionów segregacyjności”, J. Pańczyk nie domaga się wszak całkowitej likwidacji szkół i klas specjalnych dla uczniów predysponowanych do integracji edukacyjnej. Większość pedagogów specjalnych podziela bowiem pogląd, że o możliwościach integracyjnych decydują także inne czynniki. Wśród nich zwykło się wyodrębniać uwarunkowania osobowe, związane z samym dzieckiem niepełnosprawnym oraz środowiskowe, przede wszystkim rodzinne. W obrębie pierwszej grupy czynników Krystyna Barłóg lokuje:

  • poziom sprawności fizycznej,
  • poziom rozwoju intelektualnego,
  • poziom dojrzałości emocjonalnej,
  • poziom odporności psychicznej,
  • struktury poznawcze,
  • mechanizmy motywacyjne.
Hejka, jestem Szymek i jestem autorem tych wpisów jak i strony. Polecam czytać codziennie, może coś wam się spodoba i zostaniecie na dłużej. Życzę każdemu miłego dnia 😀
error: Content is protected !!