Historycznie sprawdzony sposób radzenia sobie z trudnościami

W realizacji funkcji kwalifikacyjnej przez wykluczenie systemowo niepełnosprawnych z ogólnodostępnej szkoły nie jest dzisiaj ani celowy, ani nawet możliwy. Niemożliwy jest przede wszystkim dlatego, że populacja ta wykazuje znaczną płynność wewnętrzną, która nie pozwala ustanowić jednoznacznej i trwałej granicy między uczniami niezdolnymi do osiągnięć i całą resztą. Zmiana charakteru populacji pedagogiki specjalnej prowadzi do ujawnienia się wszelkich ułomności diagnozy selekcyjnej, które były co prawda znane i wcześniej, ale nie stwarzały tak znaczących problemów praktycznych. Wiele dzieci wyraźnie nieradzących sobie z wymogami szkoły nie posiada ani trwałych uszkodzeń, ani takich ograniczeń funkcjonalnych, które pozwoliłyby zaliczyć je do którejś spośród znanych kategorii niepełnosprawności. Z kolei niemożność postawienia nozologicznej diagnozy, która utożsamia niepełnoprawność z cechą osobniczą oznacza utratę wiarygodnego sposobu uzasadnienia potrzeby kształcenia w segregacyjnej formie. Skoro bowiem przyczyną trudności nie jest trwała cecha dziecka, nie sposób zakładać, że trwała będzie sama trudność. Niemożność stosowania segregacyjnych form kształcenia nie jest jednak spowodowana wyłącznie względami legitymizacyjnymi, ale i praktycz- no-organizacyjnymi. Chociaż tradycyjne systemy szkolne przeważnie dopuszczały – przynajmniej prawnie – możliwość powrotu dziecka z sektora specjalnego do ogólnodostępnego, to w praktyce z możliwości tej korzystano bardzo rzadko. Szkolnictwo specjalne służyło redukcji kompleksowości. Tymczasem praktyczna realizacja zasady poziomej drożności szkoły specjalnej i ogólnodostępnej – którą trzeba by wszak przyjąć w nowych warunkach – prowadziłaby do wzrostu kompleksowości systemu, do poziomu niemożliwego do zaakceptowania. Przynajmniej teoretycznie można oczywiście założyć, że wszystkie dzieci systemowo niepełnosprawne powinny trwale uczyć się w szkolnictwie specjalnym. Takie rozwiązanie byłoby jednak niecelowe ze względu na funkcję kwalifikacyjną. Oznaczałoby ono, że publiczny system szkolny nie realizuje właściwie tej funkcji w stosunku do znacznej grupy uczniów. Liczne badania empiryczne na temat efektywności kształcenia uczniów z lekką niepełnosprawnością intelektualną i zaburzeniami w zachowaniu jednoznacznie dowodzą przecież, że uczniowie ci osiągają zdecydowanie lepsze wyniki w formach niesegregacyjnych niż segregacyjnych.

Hejka, jestem Szymek i jestem autorem tych wpisów jak i strony. Polecam czytać codziennie, może coś wam się spodoba i zostaniecie na dłużej. Życzę każdemu miłego dnia 😀
error: Content is protected !!